Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

poniedziałek, 19 września 2011

Odebrana nadzieja... i przegrana walka !

19 września 2011 r. odbyła się druga długo oczekiwana przeze mnie operacja Iguni oczka w Warszawie przez prof. Prosta. Zajechaliśmy na umówioną godzinkę (12.00) i na miejscu okazało się, że oprócz Igi będzie operowanych jeszcze pięcioro innych Dzieciaszków. Według obowiązujących tam zwyczajów dzieci operowane są według wieku. Od najmłodszych do najstarszych. Moja Igunia poszła jako piąta. Wobec tego operacja Iguni zaczęła się dopiero o godzinie 19.30. Trwała około 50 minut. Długie 50 minut. Do tej pory była bez jedzenia i bez pica, tzn. od godziny 11.00 w południe.Ogólnie zniosła wszystko bardzo dzielnie, szybko się zregenerowała, przespała spokojnie całą nockę. Obudziła się tylko na karmienie o 3.00 w nocy, po czym znowu zasnęła.
Po operacji dostałam najgorszy cios w serce jaki mogła dostać Matka. Usłyszałam od Profesora: " To już KONIEC, przykro mi, ale nic nie dało się już zrobić. Retinopatia zniszczyła oczko doszczętnie. Doszło do odwapnienia siatkówki." Dostałam na "pamiątkę" tylko opaskę Iguni, którą opasana była Jej gałka oczna. Walczyłam o to oczko i miałam nadzieję.... teraz choć to bardzo trudne, muszę pogodzić się z tym , że moja Córeczka będzie funkcjonowała jako jednooka. Ale potrzebuję na to trochę czasu, żeby poukładać sobie to w głowie, zrozumieć i żyć dalej. Profesor powtarzał wielokrotnie, że poradzi sobie w życiu i wiem , że tak będzie. Widzę to! Czasem i mnie zaskakuje. Ta wiadomość zwaliła mnie z nóg, a najgorsza jest ta bezsilność. Chcesz pomóc dziecku i nie masz już jak. Oddałabym swoje oko bez wahania, gdyby tylko robili przeszczepy.
Po zdjęciu opaski Profesor zapewniał mnie, że gałka oczna nie zaniknie, zacznie rosnąć , choć już nigdy nie dogoni oczka zdrowego. W późniejszym wieku można zatuszować tę różnicę specjalnymi nakładkami, aby oczka były do siebie podobne.
Za dwa tygodnie mamy umówioną wizytę, na której zapiszą Iguni okularki.

3 komentarze:

ani i ani pisze...

wielka szkoda:-( wszyscy mielismy nadzieje,ze operacja sie powiedzie i wszystko bedzie w porzadku.trzymajcie sie i pozdrowienia od trojki aniolczykow.maciek

Emilka mała bohaterka pisze...

To bardzo przykre, nie dało się wcześniej nic zrobić? Mam tu na myśli moment gdy retinopatia była w fazie st.2 3 kiedy własnie można zatrzymać ja operacja laserowa?U nas retinopatia sama się cofnęła ogólnie byliśmy na 9 kontrolach w ciągu 5 miesięcy od narodzin kolejna kontrole mamy gdy Emi skończy rok.Iguni życzę zdrowia ważne że choć jedno oko jest sprawne.

Emilka mała bohaterka pisze...

Rozumiem wielka szkoda retinopatia jest nieprzewidywalna:(Mam nadzieję że zdrówko Iguni będzie się miał coraz lepiej :)