Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 1 września 2015

Rok przedszkolny czas zacząć...

Igunia wprawdzie do nowego przedszkola uczęszcza już od sierpnia, ale dopiero teraz kompletujemy wyprawkę i poznajemy kadrę prowadzącą. Kupujemy pierwszy piórnik i inne przybory, bowiem mój mały Skarb jest już w zerówce! Eh... nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał.... Dopiero przywiozłam Ją ze szpitala, uczyłam siadać, chodzić, mówić... a dzisiaj proszę Panna chodzi do zerówki! Na szczęście do szkoły nie pójdzie tak szybko, bowiem będę miała możliwość odraczania Jej do 8 roku życia. Czas pokaże jak będzie się  rozwijać i kiedy będzie gotowa przekroczyć szkolne mury.

Póki co cieszymy się przedszkolem...

Iga posiada orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego z uwagi na niepełnosprawność sprzężoną: niepełnosprawność ruchowa i słabe widzenie. Przedszkole ma obowiązek ich realizacji. Wskazane jest, aby Iga była objęta zajęciami rewalidacyjnymi oraz korekcyjno-kompensacyjnymi uwzględniającymi potrzeby dziecka słabowidzącego z niepełnosprawnością ruchową. Zaleca się również zajęcia logopedyczne w celu rozwinięcia mowy biernej i czynnej oraz terapię integracji sensorycznej (SI). 
Jednak najważniejsze dla mnie jest indywidualne podejście do dziecka i mam nadzieję, że takowe znajdziemy w obecnym przedszkolu. Już cieszymy się na samą myśl, że wreszcie mamy nauczyciela wspomagającego. Dzięki temu Idze będzie łatwiej odnaleźć się w grupie i pokonywać swoje słabości. Resztę nowych terapeutów poznamy już w przyszłym tygodniu.  

Wrzesień to również miesiąc, w którym drżałam o zajęcia wczesnego wspomagania rozwoju (wwr) w Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej. Zmiana dyrektora placówki budziła wątpliwości czy aby na pewno nie zabiorą nam tych zajęć. Na szczęście trochę po interwencji nas - rodziców nic się nie zmieni. Obiecano nam, że zajęcia w dalszym ciągu będą się odbywały. Nie wyobrażałam sobie, żeby mogło być inaczej. Igunia uwielbia swoje terapeutki, uwielbia z nimi pracować, robimy postępy, czego chcieć więcej... A więc ruszamy w październiku :-) 

sobota, 22 sierpnia 2015

Nasz wielki mały postęp :-)

Chwalimy się... dla rodziców "zdrowych" dzieci, gdzie wszystko przychodzi naturalnie, to nic takiego. Ale my czekamy na każdy postęp Iguni czasem bardzo długo. Kiedy już myślimy, że pewne rzeczy po prostu się nie wydarzą- Iga potrafi nas zaskoczyć. Tak było i tym razem! Właśnie nauczyłyśmy się pić ze słomki. Pracowaliśmy na tym bardzo długo, sugestie logopedów nie przynosiły efektów. Iga za nic nie mogła pojąć o co chodzi z tym piciem przez słomkę... aż do teraz :-) :-) :-)


niedziela, 9 sierpnia 2015

W łódzkim zoo...

Po upalnej sobocie, którą spędziliśmy w zasadzie nie robiąc nic... bo Kto by miał siłę robić cokolwiek innego oprócz brania zimnego prysznica- tata Igi wpadł na pomysł, aby pojechać do Zoo. Nie od dzisiaj wiemy, ze Iga kocha zwierzątka i uparcie twierdzi, ze jak będzie duża zostanie weterynarzem.
Najbliżej mamy do Borysewa, ale tam ceny dla czteroosobowej rodziny są po prostu kosmiczne. Nie mówiąc już , że dla niepełnoprawnych dzieci, zniżki są, ale bardzo nie znaczne, bo w wysokości jedynie biletu ulgowego. Opiekun zdaje się płaci za siebie normalnie...
A więc decyzja padła na łódzkie zoo i tu nas spotkało miłe finansowe zaskoczenie. Dziecko niepełnosprawne i opiekun dziecka wchodzą zupełnie za darmo, a tata za bilet płaci jedynie 11 zł. Można...? Okazuje się, że tak... Tyle radości za niewielkie pieniądze... 


W zoo spotkała nas dodatkowa atrakcja, swoje stoisko miało Studio Animacji SE-MA-FOR. A tam gigantyczne puzzle i gigantyczna marchewka, którą Igunia uwielbia.




poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Zmiana przedszkola...

Decyzję o zmianie przedszkola Iguni podjęliśmy raczej spontanicznie, złożyło się na to kilka powodów. Oczywiście dla nas bardzo istotnych... i mających na celu tylko i wyłącznie dobro naszego dziecka. Igunia w tym roku ma obowiązek zerówki (od niej nie można Ją odroczyć) i bez nauczyciela wspomagającego sama nie dałaby po prostu rady. Wymaga większej opieki, uwagi, więcej czasu i cierpliwości. Generalnie nie lubię zmian, ale teraz moim celem jest wyprowadzić tak Igunię , aby jak najlepiej przygotować Ją do szkoły ogólnodostępnej lub integracyjnej. Niestety wiąże się to z ogromem pracy, którą może wykonać jedynie dodatkowy nauczyciel w przedszkolu. Nowe przedszkole oferuje nam takowego. Pełni optymizmu mamy nadzieję, że Iguni i jej koleżance Zuzi nowa pani przypadnie do gustu i nasza współpraca dla dobra dziewczynek będzie owocowała nowymi postępami...
Aby nie robić Iguni za długiej przerwy w kontaktach z rówieśnikami postanowiliśmy już w sierpniu zaprowadzać Ją do przedszkola. Póki co entuzjazm nie gaśnie, ale czekamy na wrzesień i na specjalistów (rehabilitanta, logopedę i psychologa), którzy będą pracować nad rozwojem mojej Córki. Życzylibyśmy sobie, aby to były osoby otwarte na nasze sugestie i porady, ciepłe, cierpliwe i rzetelnie wypełniające swoje obowiązki. Osoby, które podejdą poważnie do problemów Iguni i nie będą ich bagatelizować.