Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

piątek, 22 maja 2015

Pulmonologicznie...

U nas rozpoczął się gorący okres... praktycznie wizyta za wizytą... a po drodze przyplątało się paskudztwo zwane jelitówką, a po fachowemu nieżytem żołądkowo- jelitowym. Odebrałam Igunię we czwartek z przedszkola i słyszę od Pani- "w przedszkolu panuje jelitówka... chyba coś się u Igi zaczyna..." I się zaczęło... w piątek tydzień temu rano trafiłam do lekarza rodzinnego, bo oprócz biegunki pojawiła się gorączka 38.6. Przepisano nam specyfiki na zwalczenie dolegliwości... niestety moja Gwiazda nie przyjmowała NIC ani jedzenia ani picia. W sobotę rano nastąpił kryzys... w pakiecie biegunka, wymioty i temperatura. W sobotę o 10 tej rano byłam już z Igą na pogotowiu, była słaba, apatyczna, najbardziej się bałam, że dojdzie do odwodnienia organizmu. Po badaniu dostaliśmy skierowanie na oddział zakaźny do Konina. I pojechaliśmy... A tam kolejne badanie i wywiad... więc opowiadam, że Iga to skrajny wcześniak i tak dalej... pani doktor choć pełna podziwu, że z tak 600 gramowego wcześniaka wyrosła taka duża dziewczynka, dała nam jeszcze jedną szansę. Zmieniła leki, na takie które byłam w stanie podać dziecku, które nie chce pić i wytłumaczyła, że jak nie dam rady na oddział zawsze mogę wrócić. Bała się, że Iga oprócz tej nieszczęsnej jelitówki, tam na oddziale może złapać coś jeszcze gorszego. Zaufałam lekarzowi... i udało się - dzięki nowym lekom i diecie pozbyliśmy się wszystkiego.
Niestety trzeba było też przerwać przedszkole, chociażby ze względu na drastyczną dietę... ale po wszystkim wizytach znów wracamy...
Dzisiaj mieliśmy jedną z umówionych wizyt u pulmonologa. Igunia powraca do inhalacji z mucosolvanu i antybiotyku o nazwie biodacyna zarówno do oczek jak i noska. Cierpimy na przewlekłe zapalenie zatok przynosowych... nie wykluczone, że będzie problem z trzecim migdałkiem. Poza tym w lipcu robimy kolejne testy alergiczne. 
Ale to nie wszystko... dzisiaj spotkała nas bardzo miła niespodzianka poznaliśmy na żywo Anię- Anna Maria Gajowiak i Jej szkrabów (naszą facebookową blogową koleżankę). Aniu kto by przypuszczał, jaki ten świat mały... Tyle ze sobą piszemy, a ani ja ani Ty nie pisnęłaś, że będziesz dzisiaj u pulmonologa. Mam nadzieję, że niedługo umówimy się w Fabryce Wrażeń i pogadamy na spokojnie :)

W poniedziałek kolejna wizyta, tym razem u neurologa... do zobaczenia Dorcia i Anita :) 

poniedziałek, 11 maja 2015

Imieninowo...

Dla Kochanej Dziecinki
życzenia na imieninki.
Poznaj bajek miliony,
przygód dwa tysiące,
miej buzię wesołą,
promienną jak słońce! 

Najważniejszy jest prezent :)

piątek, 3 kwietnia 2015

Wesołego Alleluja !!!

 
 
Gdy nadejdzie Wielkanocny poranek
Niech spełnią się życzenia tęczowych pisanek...
Mazurków kajmakowych, bazi srebrzystych,
Bogatego zająca i kurczaczków puszystych.
Świątecznego nastroju, biesiady obfitej,
Lukrowego baranka, a w dyngusa - głowy wodą zmytej!
życzy Igunia z rodzinką


piątek, 13 marca 2015

Społeczny problem Igi...

Nie chcę niczego przeoczyć w Jej rozwoju, niczego zaniedbać... A że tych nieprawidłowości i deficytów w dostrzegam kilka- obserwacji nie ma końca. Igunia na obecną chwilę ma skończone 4 latka, w czerwcu będzie obchodzić swoje 5 urodzinki. Od września uczęszcza do przedszkola. I właśnie tam zauważyłam, że Iga ma problem społeczny. Od września oczywiście są już małe postępy- siedzi z dziećmi w kółeczku podczas zajęć zorganizowanych przez panie w przedszkolu, dzięki pomocy cioci Natalii uczestniczy czynnie w zajęciach grupowych z gimnastyki. Na zajęciach jeden na jeden  z osobą dorosłą (logopedą- ciocią Anią czy  psycholog- drugą ciocią Anią) pracuje bardzo ładnie. Za to zupełnie nie radzi sobie podczas swobodnej zabawy. Nie wykazuje chęci zabawy z rówieśnikami. W tym czasie najchętniej zabiera swoje ulubione zabawki " krowy" i idzie do stoliczka bawić się sama albo co gorsza samostymuluje się tzn. gada z paluszkami. 
Jestem bardzo zaniepokojona, pragnę aby Iga odnalazła się w grupie i zaczęła bawić jak inne dzieci. Plusem i to ogromnym jest , że Iga bardzo chętnie chodzi do przedszkola. Uwielbia swoje ciocie!

Tam gdzie nie potrafię Jej pomóc, tam sięgam po opinię specjalisty
Skonsultowałam zachowanie Igi z pedagogiem specjalnym, który na co dzień pracuje z dziećmi w przedszkolu integracyjnym w innym mieście. Wytłumaczyła mi, że Iga ma prawo tak się zachowywać, ponieważ od samego początku miała indywidualne zajęcia zorganizowane przez terapeutę, osobę dorosłą.  Utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że Idze należy pomóc, utorować Jej drogę do dzieci poprzez zabawę, uczyć Ją nawiązywania relacji z rówieśnikami, bo takie zachowania mogą się Jej utrwalać. Idze jest po prostu łatwiej , wygodniej bawić się samej, bo nie musi podejmować żadnego wysiłku. 

Iga wymaga indywidualnego podejścia, jest dzieckiem niepełnosprawnych, potrzebuje innych metod i form pracy... Mam nadzieję, że razem z ciociami wychowawczyniami uda nam się pomóc Iguni pokonać opory w nawiązywaniu kontaktów. Tylko wspólną współpracą  można zdziałać cuda... Wszelkie diagnozy autyzmu, spektrum autyzmu czy zespołu Aspergera (siedzące w mojej głowie) okażą się mylne...

środa, 4 marca 2015

Testy alergiczne...

Jakby Iga miała mało problemów i schorzeń... Ma niespełna 5 latek, a już boryka się z tyloma problemami   (okulistyczne, neurologiczne, pulmonologiczne), a teraz doszło do kolekcji- atopowe zapalenie skóry. Odebrałam wyniki testów, które wykazały, że Iga w minimalnym stopniu uczulona jest na truskawki i orzechy ziemne. Naturalnie wymaga dalszego leczenia w poradni dermatologicznej ( dzisiaj zaliczyliśmy kolejną wizytę). Przepisano nam nową maść- Afloderm, bo poprzednia  Advantan jest za silna do ciągłego stosowania. Powitajcie nowe kosmetyki  Emolium, Mediderm, Demsa... Nasza nowa codzienność...

niedziela, 22 lutego 2015

W grocie solnej...


Zmagając się z wiecznie trwającym katarem i ciężko leczącą się wysypką na ciele zabrałam dzieci do groty solnej. Był to nasz pierwszy pobyt, nie myślałam, że będzie tak fajnie. Dla mnie to 50 minutowy czas laby, a dla dzieci niesamowita frajda. Przez chwilę można poczuć się jak nad morzem, nie tylko ze względu na wdychający jod, ale przede wszystkim wysypaną na całej powierzchni groty- soli do złudzenia przypominającej piasek na plaży. Dla Igi wizyta w grocie to same zalety. Nawet przy swojej nadwrażliwości dłoni udawało się zachęcić Ją do zabawy w przesypywanie soli, bądź zakopywanie Jej rączki. Dodatkowo sprzyjała atmosfera ciszy ( inaczej niż na zatłoczonej plaży). Seans połączony jest z muzyko i światłoterapią.


poniedziałek, 16 lutego 2015

AZS

Zagadka rozwiązana... Jesteśmy po wizycie u dermatologa- Igunia ma atopowe zapalenie skóry :-( Zalecono nam kosmetyki firmy DEMSA oraz maść sterydową Advantan. Pozostała nam pielęgnacja skóry i czekanie na efekty. Cieszę się, że wreszcie znalazł się lekarz, który postawił trafną diagnozę i wiemy, w którym kierunku mamy iść.
Aby utwierdzić się, że Igunia jest alergikiem wykonaliśmy niestety odpłatnie testy alergiczne z krwi. Zresztą nie sądzę, aby Iga pozwoliła sobie wykonać testy skórne przy swojej nadwrażliwości. Wybraliśmy opcję 37 alergenów- profil litewski. Wyniki będą do odbioru dopiero pod koniec lutego.