Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Okulistycznie... i szczęśliwie...

Wizyta u okulisty wywołuje mój największy niepokój i obawy... bowiem Iga ma już tylko jedno funkcjonujące oczko (drugie jest w całkowitym zaniku). Na co dzień tego nie widać przez świetnie dobraną epiprotezkę. Kto nie zna Jej historii, nawet pewnie pomyśli, że jest zdrowym dzieckiem... Oczywiście tak nie jest! Ale do sedna... wróciłam dzisiaj z Poznania cholernie szczęśliwa... Iguni wada w prawym oczku się nie zmienia, nadal ma -1,0. Nie marzę o niczym innym- tylko o tym żeby już tak zawsze pozostało! Wiem, że nie jest idealnie , bo Iga jest jednooczna, ma astygmatyzm  w swoim jedynym oczku, ale w tym całym nieszczęściu próbuje dopatrzyć się małego szczęścia, że jednak widzi otaczający świat ... A że była taka "dzielna" u Pani doktor dostała maskotkę Czerwonego Kapturka... Tak, tak...Igunia mimo doświadczenia nigdy chyba nie polubi wizyt lekarskich. Zawsze jest płacz, w zasadzie "walka" żeby Ją zbadać. 


piątek, 5 grudnia 2014

Mikołajkowo...

Do Iguni Mikołaj przyszedł ciut szybciej... (DZIĘKUJEMY jak co roku Agnieszce i Karinie!) Mamy nowego domownika- oto NINA, która powiększyła grono naszych pozostałych misiów.To już 9 edycja akcji "Podaruj misia swoim bliskim i pomóż tym, którzy najbardziej tego potrzebują".


wtorek, 25 listopada 2014

Dzień pluszowego misia...

Wczoraj Igunia zasnęła ponoć przy podwieczorku w przedszkolu... ( około godziny 14.00). Zaraz dostałam telefon z informacją, że Iga śpi i ma gorączkę... Szybciutko wsiadałam do auta i byłam w przedszkolu. Odebrałam swojego śpiocha i wróciłam do domciu...
Iga z pół godziny się pokręciła po mieszkaniu, nie miała apetytu... po czym znów zasnęła... I tak spała do godziny 20.30. Gorączka nie odpuszczała. Cały czas miała 38.7. Po przebudzeniu zaczęła ni stąd ni zowąd śpiewać piosenkę poznaną pewnie w przedszkolu "Jestem sobie Przedszkolaczek", zjadła kolacyjkę, zażyła leki i znowu poszła spać... Przespała całą noc... Wstała wypoczęta, wyspana (chyba za wszystkie czasy), a najważniejsze bez gorączki... Zostawiłam ją w domu na obserwacji, gdyby się czasem okazało, że to nie wynik przemęczenia tylko jakiś wstrętny wirus... Niestety ominął nas fajny dzień w przedszkolu... DZIEŃ PLUSZOWEGO MISIA... zatem w tym dniu tulimy wszystkie misie w domciu...


poniedziałek, 17 listopada 2014

ŚWIATOWY DZIEŃ WCZEŚNIAKA...



W dniu Światowego Dnia Wcześniaka życzmy wszystkim wcześniaczkom małym i dużym przede wszystkim zdrówka, zdrówka, zdrówka.... a Rodzicom siły, samych łez radości z każdego najmniejszego postępu... oby na swojej drodze spotykali tylko mądrych specjalistów. Oby mieli wokół siebie samych serdecznych i wspierających ludzi. A ponad wszytko życzymy aby jak najszybciej zostawili wcześniactwo za sobą i aby rany na psychice goiły się jak najszybciej.



czwartek, 13 listopada 2014

Znowu kontrola u pulomonologa...

Tydzień temu  u pulmonologa...zaleconą mieliśmy kontrolę. Po wizycie nadal zostajemy na sterydach , ale tym razem odstawiamy inhalacje i przechodzimy do końca grudnia na Nasonex w aerozolu do noska. 
Pani doktor oprócz już wcześniejszej jednostki P27- (dysplazja oskrzelowo- płucna rozpoczynająca się w okresie okołoporodowym) dopisała nam dwie kolejne- J45 (dychawica oskrzelowa) oraz J32 (przewlekłe zapalenie zatok przynosowych). W przyszłym roku zalecono wykonanie Idze testów skórnych. Igunia  nadal wymaga dalszego leczenia w poradni pulmonologicznej. Kolejną  wizytę mamy w styczniu. Do tego czasu mamy założyć zeszyt 16 kartkowy i przy każdej wizycie u lekarza rodzinnego, oczywiście dotyczącej infekcji skrupulatnie notować zalecania.

wtorek, 4 listopada 2014

Pulmonologicznie...

Dzisiaj odwiedziliśmy pulmonologa, raczej kontrolnie..., ale po osłuchaniu płucek Igi- pani doktor stwierdziła, że nie podoba Jej się oddech, słyszy jakieś charczenie... Miejmy nadzieję, że to żadna rozpoczynająca się infekcja, bo od września przechodziliśmy już dwie... z bardzo ciężkim i duszącym kaszlem. Od dwóch, trzech nocy Iga ma suchy kaszel zwłaszcza do północy jak śpi. W dzień nie kaszle... I to też bardzo zaniepokoiło panią doktor. Tak sobie myślę, że zaczął się okres grzewczy i być może w mieszkaniu jest suche powietrze.
Przepisano nam inhalację z nebbudu i ventoliny raz dziennie wieczorkiem. Po dłuższej przerwie powracamy do sterydów, które na początku przygody z Igunią stosowaliśmy regularnie. Wizytę kontrolną mamy za tydzień...