Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 14 czerwca 2016

6 urodzinki IGUNI :-)

***
Dla słodkiej Księżniczki u dniu urodzin
Niech ziarnko grochu Ci nie zaszkodzi
Niech wszystko jak w bajce się układa
A z kranu niech płynie czekolada
Niech dobro zawsze ze złem wygrywa
A Twoim życiu niech zawsze jak w bajkach bywa
***


wtorek, 31 maja 2016

Wizyta u neurologa... i psychologiczna opinia

Dzisiaj mamy  umówioną wizytę u neurologa, a Igunia obudziła się z gorączką 39.2 i żadnych innych objawów. Ale cóż... podaję Jej nurofen i szykujemy się... Na wizytę czekaliśmy rok czasu, więc nie ma możliwości aby zrezygnować... tym bardziej, że mimo gorączki Igunia funkcjonuje bardzo dobrze...


Wyjątkowo zależało mi na tej wizycie, ponieważ po diagnozie ortopedy i zaleceniu wykonania Iguni łuski stopowo-goleniowej chciałam mieć 100 % pewność, czy oby to dobry pomysł... (?) Tym bardziej, że nasza Pani neurolog jest jednocześnie fizjoterapeutą. Moje przypuszczenia i rady innych fizjoterapeutów się potwierdziły. Mamy kategoryczny zakaz wykonania ortezki Iguni. Problem Igi mamy rozwiązywać ćwiczeniami i masażem. Pani neurolog zupełnie nie rozumie zalecenia ortopedy... tłumacząc, że ortezki stosuje się w zupełnie innych urazach. Brak całkowitego wyprostu w stawie kolanowym Igi mamy tylko i wyłącznie rehabilitować, a wykonanie łuski to tylko wyrzucony pieniądz w błoto.
Z gabinetu wyszłam też trochę zszokowana, ale cieszę się, że w końcu Pani neurolog po imieniu nazwała Iguni schorzenie. Nie od dziś wiadomo, że Igunia ma ciągle braki w rozwoju, nie możemy dogonić rozwojem rówieśników zwłaszcza jeśli chodzi o motorykę małą i ogólne funkcjonowanie. Dzisiaj się dowiedziałam, że Igunia ma genetyczną wadę układu nerwowego oraz stan po niedotlenieniu. Mimo, że wykonywałam Jej badania genetyczne, które nic nie wykazały... wyniki rezonansu magnetycznego mówią już coś innego. Najprawdopodobniej w życiu płodowym doszło do jakieś nieprawidłowości w rozwoju mózgu i to była ponoć przyczyna przedwczesnego porodu.
W zaleceniach mamy w dalszym ciągu ćwiczenia, ćwiczenia i ćwiczenia z zakresu logopedii, integracji sensorycznej, psychologii i terapii  zwłaszcza w zakresie TERAPII RĘKI!
Jadąc do neurologa poprosiłam Iguni nauczyciela wspomagającego i psychologa z przedszkola, aby opisał funkcjonowanie Iguni.
" Rozwój poznawczy: Iga ma bardzo dobrą pamięć, zapamiętuje jednorazowo usłyszane informacje bez powtarzania. Widoczna jest bardzo duża ciekawość poznawcza, dziecko interesuje się wszystkim co znajduje się w jej otoczeniu i zadaje bardzo dużą ilość pytań szczegółowych, dotyczących przyczyn, zastosowania, zasad i skutków funkcjonowania poznawczych rzeczy, zjawisk, postaci.
Rozwój ruchowy: podczas zabaw ruchowych przy muzyce (np.: taniec) zwiększyła się aktywność Igi, jednak czynność ta jest dla niej męcząca, dziecko zaprzestaje jej jeśli nie jest zachęcane i motywowane. Dziecko zmieniło również stosunek do rysowania i kolorowania na papierze. Początkowo Iga nie była zainteresowana taką formą aktywności, bardzo krótko skupiała uwagę i wymagała motywowania zewnętrznego by dokończyć dzieło. Obecnie dziecko chętnie angażuje się w takie działania, widoczne jest zadowolenie w trakcie rysowania, nie wymaga wielokrotnego zachęcania. Znaczniej poprawie ulegała forma rysunków wykonywanych samodzielnie, w rysunkach postaci ludzkiej pojawiła się forma głowonoga. Pojawiła się dominacja prawej ręki.
Rozwój społeczno-emocjonalny: Iga posiada wiedzę z zakresu zachowań społecznych np.: wie co robi się w sklepie, kinie, domu itp. trudność sprawia jej jednak przekładanie tej wiedzy na swoje codzienne funkcjonowanie. Ma problemy z prawidłowym rozumieniem i reagowaniem na sytuacje społeczne których jest świadkiem np. z informacji od nauczyciela wspomagającego wynika, że na sytuację konfliktu między dziećmi w grupie, na który inne dzieci reagowały strachem, Iga zareagowała śmiechem. Duża część pracy z Igą dotyczy obszaru emocji. Początkowo Iga nie nazywała i nie wyrażała swoich emocji, zapytana nie potrafiła powiedzieć co lubi, czego nie lubi. Obecnie nastąpił postęp w tym obszarze, jednak konieczna jest dalsza intensywna praca, dziecko wciąż nie identyfikuje w sobie i nie wyraża niektórych emocji np. nie rozumie i nie wyraża radości z wygranej w grę, gdy wygrywa. Coraz bardziej ekspresyjnie wyraża niektóre emocje np. miłość, troskę, identyfikuje się z postacią matki, nauczycielki podczas zabaw lalkami.
Początkowo dziecko podejmowało jedynie zabawy naśladowcze, nie wykazywało inicjatywy własnej podczas zabaw. Próby motywowania dziecka do tego by samo zaproponowało jakąkolwiek zabawę lub dodało swój element do aktualnie wykonywanej zabawy kończyły się niepowodzeniem. Obecnie dziecko podczas zabawy dodaje swoje elementy, ma swoje ulubione zabawy- głównie z użyciem lalek. Widoczny jest rozwój wyobraźni dziecka, podejmuje udział w zabawie "na niby". (...) Konieczne jest jednak dalsze stymulowanie rozwoju Igi, szczególnie w obszarach rozwoju emocjonalnego, społecznego i ruchowego."


piątek, 20 maja 2016

Po wizycie u okulisty...

Wczoraj odwiedziliśmy kontrolnie Iguni okulistkę w Poznaniu... i niestety nie przywieźliśmy za dobrych wiadomości... Pani doktor zdecydowała się zmienić moc szkiełek w okularkach z -1,0 na -3,0... Nogi mi się ugięły, byłam przerażona. Igunia mimo swoich niespełna 6 latek ma już tylko jedno oczko, do tego dochodzi krótkowzroczność, oczopląs i astygmatyzm. Wróciłam do domu i zaczęłam rozmyślać... Nie jestem specjalistą ani od okulistyki ani optyki. Całkiem nie dawno konsultowałam wzrok mojego syna z inną okulistką, która wykryła u niego astygmatyzm. Stąd wiedziałam, że w takim przypadku potrzebne są cylindry, które Igunia do tej pory również miała.  A tu jednak pani doktor z nich zrezygnowała (?)  ale dlaczego??? Tej wiedzy już ze sobą nie przywiozłam...
Nie czekając ani chwili dłużej zdobyłam od zaprzyjaźnionej mamy numer prywatny pani doktor i zadzwoniłam... (dzięki wielkie Daria, chyba bym w nocy nie zasnęła). Pani doktor poświęciła mi czas wyjaśniając krok po kroku o co chodzi i skąd Jej decyzja.  Wyjaśniła, że zrezygnowała z cylindra w szkiełku na rzecz podwyższenia mocy. Ma to ułatwić Iguni widzenie... mam nadzieję, że ma rację. Iga jako dziecko jednooczne często nie patrzy na wprost, tylko przekrzywia główkę szukając ogniska oraz czyta tzw "nosem". Oczywiście konsultowała swoją decyzję z innym bardziej doświadczonym okulistą. Kolejna wizyta kontrolna tym razem z usg gałki ocznej i zakraplaniem oczka atropiną 7 listopada br. Po wizycie odreagowujemy stres zwiedzając Poznań...




a tu już powrót do domu... pociągiem, bo nasz PKS nas zawiódł odwołując kursy między innymi do Poznania. Trochę nam to pokomplikowało plany i wydłużyło podróż, ale jako miłośnikom kolei sprawiło większą frajdę :-)



sobota, 30 kwietnia 2016

Z parą w Wolsztynie...

Parada Parowozów w Wolsztynie 2016...
Nasza męska strona rodziny to wielcy miłośnicy kolei, więc załapałyśmy się na małą wycieczkę... Igunia chyba zadowolona... :-)




piątek, 8 kwietnia 2016

Jazda na rowerze!

Chwalimy się... bo mamy czym. Dzisiaj Igunia miała pierwszą lekcje jazdy na rowerze. Jestem szczęśliwa i dumna z mojej malutkiej Córeczki. Dała radę, jeździ... jeszcze nie patrzy na drogę, ale jeździ. Nigdy nie sądziłam, że ta chwila się wydarzy, a na pewno nie że w tym roku. No cóż... cuda się zdarzają... czeka nas zakup rowerka... i doskonalenie jazdy. Ale wiecie co będzie to najprzyjemniejszy zakup!!!

Dziękujemy naszej rehabilitantce Izie!!!