Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

piątek, 9 września 2016

Pulmonologicznie...

Kierunek PULMONOLOG... znów wracamy do inhalacji z Mucosolvanu, sterydu Momester i antybiotyku Cipronex do noska plus Ribomunyl na odporność. Najbardziej panią Doktor niepokoi nocny suchy kaszel u Igi. Sezon infekcyjny ogłaszam za otwarty... U nas to już chyba norma... Następna wizyta już w grudniu...


środa, 7 września 2016

My Little Pony...

Po lego Duplo, Barbie i świńce Peppie przyszła nowa miłość Iguni...których jeszcze wszystkich z imion nie ogarniam (w przeciwieństwie do Iguni) - My Little Pony...
Idąc tropem Pań w przedszkolu, które drukują Iguni kolorowanki z kucykami, chciałam zachęcić Ją do układania puzzli. Udało mi się nawet kupić te największe formatowo dla trzylatków, aby układanie było łatwiejsze, ponieważ nie radzi sobie z nimi najlepiej. Do tego nabyłam z Jej ulubionymi bohaterami... i wprawdzie z moją pomocą, ale dość chętnie je układa... Podobno każdy sposób jest dobry jak przynosi efekty... i zachęca dziecko do zabawy :-)



Złota kolekcja Iguni :-)

wtorek, 30 sierpnia 2016

Rehabilitacyjnie...

Nadal zmagamy się z przykurczem w kolankach i koślawością nóżek... Pani neurolog kazała nam ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć i zapomnieć o jakiejkolwiek ortezie ( zalecanej przez ortopedę). Dzisiaj rehabilitantka zadała nam miesięczną pracę domową. Zatem zabieramy się do pracy... Mam nadzieję, że damy radę, bo rozciąganie mięśni nie należy do najprzyjemniejszych zajęć Iguni... poza tym ogólne zmęczenie daje o sobie znać. Zamiast placu zabaw Iguni życie kończy się na zajęciach terapeutycznych, wiadomo bardzo jej potrzebnych. Choć pewnie dla tak małego dziecka zupełnie to nie zrozumiałe... 


Coraz częściej padają pytania z jej ust: Dlaczego musimy ćwiczyć nóżki? 

Również retinopatia wcześniacza rozwijała się u Iguni w piorunującym tempie. Ostatecznie osiągnęła V stopień, czyli całkowitą ślepotę oczka lewego. Mimo walki, operacji...niestety przegraliśmy...Dziś musimy z tym żyć. Igunia rośnie, a jej świadomość tego co się dzieje wokół wzrasta z dnia na dzień. Zaczęły się pytania... Najbardziej bolesne są te z zakresu protezki ocznej. Małe pudełeczko, a nim oczko mojego dziecka. Serce się rozrywa gdy słyszę coraz częściej: Dlaczego musimy oczko włożyć? czy: A mama już oczko włożyła rano? ( Igusia myśli, że tak musi być, że wszyscy taką mają). Tych pytań jest coraz więcej... Ciężko się na nie odpowiada... :-( :-( :-( Cały czas się zastanawiam, czy się zaakceptuje taką jaką jest, ile przykrości spotka ją w życiu ze strony otoczenia, czy udźwignie ten ciężar... i czy będę w stanie jej pomóc...
Mam cichą nadzieję, że pozostanie silną Babką jak do tej pory i się nie załamie... i że stanie się cud w medycynie i kiedyś zobaczy świat obuocznie...






niedziela, 28 sierpnia 2016

Nowy lokator :-)

Czego się nie robi dla dzieci... aby wesprzeć ich rozwój i wrażliwość. Pies ponoć najlepszy przyjaciel człowieka i mam nadzieję, że takim będzie dla moich dzieci...
Oto nasz nowy członek rodziny...
To również forma terapii dla Iguni zwłaszcza, która kocha zwierzątka ponad wszystko. I to właśnie jej przypadł zaszczyt nadania imienia.
Przedstawiam Państwu DODO :-)
Ps. To chyba nie przypadek, że Dodo urodził się w urodziny Iguni 14.06.2016 i musiał właśnie do nas trafić.





niedziela, 24 lipca 2016

Wakacje czas zacząć...

Męska część rodziny w pracy... więc korzystając z pięknej lipcowej pogody spakowałyśmy walizkę i wyjechałyśmy z zaprzyjaźnionym biurem podróży " Alicja" w nasz ulubiony zakątek Polski- morze... a dokładniej mówiąc do Karwii. Obawy były, jak Iga zniesie tak długą podróż autobusem, ale dała radę... Mała, spokojna wieś... ale nam oprócz słońca, plaży i morza nic więcej do szczęścia nie było trzeba. Pogodę miałyśmy przez cały tydzień jak na zamówienie... ( już dawno nie pamiętam, abym tak trafiła z pogodą), ale podobno każdy ma taką pogodę na jaką zasługuje... Igunia z pewnością na inną nie zasłużyła... 
To nasz pierwszy wyjazd we dwie...
Jadąc z dzieckiem trzeba zabrać niemal pół chałupy... bo nigdy nie wiadomo co i kiedy się przyda... Pakowałyśmy się prawie tydzień, przeszłyśmy negocjacje, które książeczki bierzemy, a które nie... i ile lalek jedzie z nami? Pojechałyśmy, nie wiedząc czy autokar nas zabierze... z ogromną walizą, dwoma torbami i namiotem plażowym na plecach... 

Morze, plaża to najlepsza terapia na Iguni nadwrażliwość sensoryczną. Początki nie były za dobre, ale z godziny na godzinę zaczynała dotykać piasek i nawet dwa razy udało się zamoczyć nóżki w zimnym Bałtyku... Później była już tylko przeszczęśliwa...








czwartek, 30 czerwca 2016

Oficjalne zakończenie roku przedszkolnego...

Na ten dzień pewnie czekają wszystkie dzieci... choć Igunia robi sobie wakacje tylko na miesiąc. Uwielbia swoje przedszkole i akurat w jej przypadku dłuższe wolne (problem zabawy z rówieśnikami) nie jest wskazane... ale wiadomo po roku intensywnej pracy i rehabilitacji musi przyjść czas na odpoczynek i przyjemności. A tymczasem piękne pożegnanie przedszkola z występami i piknikiem rodzinnym...

Z p. Anitką (nauczycielem wspomagającym)
Występy grupy Myszki

Jest to też dzień, w którym należy PODZIĘKOWAĆ wszystkim, którzy na co dzień pracują z Igunią, a w szczególności P. Anitce Czasnowskiej (nauczycielowi wspomagającemu) za troskę, zaangażowanie i niezwykłą cierpliwość wobec Igi każdego dnia. Podziękowania ślemy również do p. Beatki Ścibior (psycholog), p. Izy Ambroziak (rehabilitantka), p. Agnieszki Andrzejak (logopeda), które swoją pracą przyczyniają się do prawidłowego rozwoju Igi oraz dyrekcji przedszkola "Magiczna Chatka". Ale to nie koniec listy. Podziękowania również dla p. Michaliny Grześkiewicz, Kingi Raczkowskiej oraz Niny Kaweckiej z przedszkola oraz paniom z Poradni Psychologiczno-pedagogicznej Moniki Gruszczyńskiej-Smak i Kasi Frącali. Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy... w imieniu Iguni i swoim.

Zajęcia rewalidacyjne z p. Anitką ( nauczyciel wspomagający)
Zajęcia psychologiczne z p. Beatką (psycholog)
Rehabilitacja z p. Izą (fizjoterapeuta)

wtorek, 14 czerwca 2016

6 urodzinki IGUNI :-)

***
Dla słodkiej Księżniczki u dniu urodzin
Niech ziarnko grochu Ci nie zaszkodzi
Niech wszystko jak w bajce się układa
A z kranu niech płynie czekolada
Niech dobro zawsze ze złem wygrywa
A Twoim życiu niech zawsze jak w bajkach bywa
***