Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Z najfajniejszym bratem na świecie :-)



Wszystkie blogowe Mamy nadrabiają zaległości.... U Nas bez specjalnych nowości, no może Igunia zaczęła więcej "gadać", a raczej częściej w swojej skromnej mowie naśladować SMERFUSIA :-) Jest w tym bardzo zabawna. Nikt Jej nie potrafi zrozumieć, ale ważne, że podejmuje konwersacje. Umie zrobić noski noski i pokazać gdzie są paluszki, oczywiście jak ma ochotę i czas.
Niedługo, bo już na początku maja czekają Nas dwie ważne wizyty u specjalistów. Jednym z nich jest okulista , drugim protetyk oczny. Zwłaszcza jeśli chodzi o tego pierwszego przeżywam ogromny stres. Trzymajcie kciuki!!! Zaś protetyka ocznego odwiedzamy wcześniej niż planowaliśmy, gdyż epiprotezka Iguni przekręca się , a czasem nawet i wypada. Ale to też dobry znak, że kieszonka dobrze się wyrabia. Profesor nie wykluczył, że być może pod koniec tego roku Igunia dostanie już swoje prywatne oczko.

1 komentarz:

Emilka mała bohaterka pisze...

Trzymam kciuki,i życzymy coraz więcej postępów Iguni.:)