Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 23 kwietnia 2013

EEG głowy.... uff

Uff... nie było łatwo! Dzisiaj pojechaliśmy z Igunią do Poznania, aby wykonano Jej po raz pierwszy badanie eeg główki jak wiadomo we śnie. Plan był opracowany w każdym szczególe. Wizytę mieliśmy wyznaczoną na godzinkę 14.40. Więc mądra mama wpadła na genialny plan, aby wyruszyć do Poznania już rano, aby broń Boże Iga w aucie nie zasnęła. Plan się sprawdził, a jakże. Kolejnym punktem było wymęczenie Igi na placu zabaw. Udało się! Jak zajechałam do poradni, byłam nie mal pewna, że plan się powiódł. I moja mała Córeczka wymęczona, najedzona zaśnie jak aniołek. I zaczęłyśmy z babcią Ją usypiać. Co to było, śpiewanie, bujanie, kołysanie, noszenie, wożenie... Cały rytuał trwał w gabinecie z zegarkiem w ręku 60 minut. Rąk nie czułam, zaschło mi w gardle, a Iga nie zasnęła. Pani robiąca badanie poddała się i włączyła całą aparaturę jak Iga jeszcze nie spała, choć leżała grzecznie. I sukces po 60 minutach Królewna raczyła zasnąć. Badanie zamiast 20 minut trwało 60. Główka Iguni przebadana została chyba w każdej fazie. Ja cały czas trzymałam Ją na rękach, której po godzinie już nie czułam, tak mi zdrętwiała. Z gabinetu wyszłam na wpół żywa. Jak widać czasem dzieci mają swój plan, nie koniecznie zgodny z planem rodziców.

W lipcu przed Nami jeszcze rezonans magnetyczny w narkozie. 


2 komentarze:

Eliza Sawińska pisze...

Mama się tu tak starała a Igunia i tak swoje. My też mamy rezonans w lipcu, którego jakoś się boję ;/

Ania pisze...

Ojjj łobuziara :)) Dzieci muszą zawsze postawić na swoim:)