Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 3 czerwca 2014

Cierpliwość popłaca...

Długo nic nie pisałam, a jest o czym.... Iga zaczęła gadać na dobre- buźka się Jej nie zamyka. Czekałam na ten moment bardzo długo, bo około 4 lat. Już sama wątpiłam, czy ten moment właściwie nadejdzie- bo ile czekać można.... A jednak się okazuje, że w przypadku tak skrajnego wcześniaka, jakim jest Igunia, czekać można bardzo długo. A cierpliwość popłaca... przekonałam się już nie raz. Igunia, a raczej życie z Nią to nic innego jak lekcja CIERPLIWOŚCI przez wielkie C. Na to, żeby zaczęła chodzić, czekałam przeszło dwa lata, ale z mówieniem było już gorzej. Traciłam nadzieję, były chwile zwątpienia... a przecież nigdy nie należy wątpić we własne dziecko... Iga jest tego żywym przykładem. Co trzeba dać takim skrajnym wcześniaczkom z trudniejszym startem, to właśnie CZAS!!! Oczywiście jeśli ku temu jest potencjał... Historia każdego wcześniaka jest inna, w zasadzie to loteria i wieczna niewiadoma... Do każdego wcześniaka trzeba mieć indywidualne podejście i każdy boryka się z innymi problemami. Nie ma na to reguły, wiadomo im wcześniak bardziej skrajny tym start w życiu trudniejszy. Iga zalicza się do tych najskrajniejszych ( 25 tydzień ciąży, waga wyjściowa 660 gram). Prognozy były niepokojące- miała nie siedzieć, nie chodzić, nie widzieć, nie mówić. Pamiętam jak dzisiaj słowa specjalistów. Nie poddałam się. Zaczęłam walczyć o samodzielność mojej małej Córeczki. Dzisiaj chodzi, widzi na jedno oczko, zaczęła mówić. Walczymy jeszcze z zaburzeniami sensorycznymi, mamy zdiagnozowane mózgowe porażenie dziecięce. Ale każdego dnia sobie powtarzam : "Zawsze mogło być gorzej!!!". Mam nadzieję, że nic już złego nie spotka mój mały Skarb, że lista złych diagnoz się już dla nas skończyła... 
Igunia idzie od września do przedszkola, liczę że tam nauczy się samodzielności w jedzeniu i  korzystania z nocniczka. Uspołeczni się i szybko odnajdzie w nowej rzeczywistości. Jeśli chodzi o mnie, mamę- kieruje mną tylko rozum, bo gdybym miała mieć na uwadze tylko i wyłącznie moje dobro- nigdy mojego dziecka nie oddałabym do żadnego przedszkola. Ale jestem dorosłą osobą i wiem, że dzieci nie żyją dla nas i mają prawo do własnego życia, własnych doświadczeń i własnych błędów. A naszą rolą jest tylko nad nimi czuwać.


2 komentarze:

Kasia G pisze...

Igunia - śliczna dziewczynka:)

Danuta Gryta pisze...

Cudnie!!