Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

piątek, 13 marca 2015

Społeczny problem Igi...

Nie chcę niczego przeoczyć w Jej rozwoju, niczego zaniedbać... A że tych nieprawidłowości i deficytów w dostrzegam kilka- obserwacji nie ma końca. Igunia na obecną chwilę ma skończone 4 latka, w czerwcu będzie obchodzić swoje 5 urodzinki. Od września uczęszcza do przedszkola. I właśnie tam zauważyłam, że Iga ma problem społeczny. Od września oczywiście są już małe postępy- siedzi z dziećmi w kółeczku podczas zajęć zorganizowanych przez panie w przedszkolu, dzięki pomocy cioci Natalii uczestniczy czynnie w zajęciach grupowych z gimnastyki. Na zajęciach jeden na jeden  z osobą dorosłą (logopedą- ciocią Anią czy  psycholog- drugą ciocią Anią) pracuje bardzo ładnie. Za to zupełnie nie radzi sobie podczas swobodnej zabawy. Nie wykazuje chęci zabawy z rówieśnikami. W tym czasie najchętniej zabiera swoje ulubione zabawki " krowy" i idzie do stoliczka bawić się sama albo co gorsza samostymuluje się tzn. gada z paluszkami. 
Jestem bardzo zaniepokojona, pragnę aby Iga odnalazła się w grupie i zaczęła bawić jak inne dzieci. Plusem i to ogromnym jest , że Iga bardzo chętnie chodzi do przedszkola. Uwielbia swoje ciocie!

Tam gdzie nie potrafię Jej pomóc, tam sięgam po opinię specjalisty
Skonsultowałam zachowanie Igi z pedagogiem specjalnym, który na co dzień pracuje z dziećmi w przedszkolu integracyjnym w innym mieście. Wytłumaczyła mi, że Iga ma prawo tak się zachowywać, ponieważ od samego początku miała indywidualne zajęcia zorganizowane przez terapeutę, osobę dorosłą.  Utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że Idze należy pomóc, utorować Jej drogę do dzieci poprzez zabawę, uczyć Ją nawiązywania relacji z rówieśnikami, bo takie zachowania mogą się Jej utrwalać. Idze jest po prostu łatwiej , wygodniej bawić się samej, bo nie musi podejmować żadnego wysiłku. 

Iga wymaga indywidualnego podejścia, jest dzieckiem niepełnosprawnych, potrzebuje innych metod i form pracy... Mam nadzieję, że razem z ciociami wychowawczyniami uda nam się pomóc Iguni pokonać opory w nawiązywaniu kontaktów. Tylko wspólną współpracą  można zdziałać cuda... Wszelkie diagnozy autyzmu, spektrum autyzmu czy zespołu Aspergera (siedzące w mojej głowie) okażą się mylne...

5 komentarzy:

dzielny Franek pisze...

Patrycja, czy Iga ma diagnozę autyzmu wystawioną przez psychiatrę?

PATRYCJA pisze...

Agnieszko, nie ma... na tę chwilę niczego nie wykluczam... Nie wiem jak funkcjonują dzieci autystyczne. Iga wśród dorosłych jest duszą towarzystwa, zaczepia sama starsze panie czy panów. Bawi się w zorganizowane zabawy, tańczy z dziećmi w kółeczku... Problem jest jak dziećmi mają czas wolny... Inne w mniejszych bądź większych grupkach się bawią,a ona do nich nie ciągnie wtedy... Jak kiedyś się zastanawiałam, czy Iga ma autyzm psychologowie, pedagodzy mówili jednogłośnie, że nie ma, że mam wybić to sobie z głowy.

PATRYCJA pisze...

W domu jest pogodnym, śmiejącym dzieckiem, świetnie pracuje jeden na jeden z terapeutą. Tylko w tym czasie wolnym, ona woli się bawić sama... albo z paniami...Pierwsza do dzieci nie idzie...

Monika Duchowicz pisze...

Patrycja, jeśli nas czytasz to wiesz, że takie problemy ma i moja młoda. Jednak w większym natężeniu. Mimo to specjaliści wykluczyli autyzm. Emila na dzień dzisiejszy toleruje dzieci wokół siebie, i podejmie z nimi krótkie interakcje typu" podaj", "weź" ale nic po za tym. Ma tez sporo dziwnych irracjonalnych leków i zachowań, ale mimo to nie są one podstawą do tego by mówić już o tym, że to autyzm. Z drugiej strony moja Emilia ma prawo taka być bo chowa się tylko z nami, nie ma rodzeństwa ani koleżanek poza przedszkolem. Więc nie rozumie tych relacji rówieśnik-kontra rówieśnik. Moja córka tez lubi przedszkole, a jeszcze 2 miesiące temu płakała, teraz jest ogromny postęp, no i język angielski zaczyna się pojawiać coraz częściej. U nas określili to na dzień dzisiejszy, że to zaburzenia SI. Czekamy jeszcze na diagnozę psychologa klinicznego.

PATRYCJA pisze...

Moniko oczywiście, że o Was czytamy... mam nadzieję, że Iga odnajdzie się wśród rówieśników jak najszybciej.