Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

piątek, 24 maja 2013

Orzeczenie o niepełnosprawności...

Z końcem kwietnia wygasła ważność orzeczenia o niepełnosprawności Iguni (poprzednie mieliśmy przyznane na 2 lata z uwagi na problemy wzrokowe, neurologiczne i dysplazję oskrzelowo- płucną). 16 maja br. stawiłyśmy po raz drugi na komisję orzekającą i dzisiaj odebraliśmy orzeczenie. Mimo, że Iga jest jednooczna, nosi epiprotezkę na oczko, nadal ma opóźniony rozwój psychoruchowy orzeczenie przyznano nam na kolejne 2 lata. Dostaliśmy nową jednostkę- zaburzenia mowy. I tu pewnie zaczyna się loteria.... Eh, nie będę nawet komentować. 

Ale co dowiedziałam się podczas trwania komisji i spotkania z psychologiem dziecięcym (zresztą o dziwo bardzo fajną i przyjemną babeczką), że dzieciaszki z defektami rozwojowymi mają zdolność samostymulacji. Przejawia się to " dziwnym" co dla niektórych zachowaniem dziecka. Na przykład ciągłym pukaniem w stół 
(Iga już przechodziła ten etap), urządzaniem swego rodzaju teatrzyku, czyli rozmowa z paluszkami ( Iga jest na tym etapie), może się zdarzyć też nadmierne dotykanie ust, czyli stymulacja aparatu mowy ( Iga do tego etapu jeszcze nie doszła). Wszystkie te etapy w rozwoju dziecka mijają, tak jak pukanie Igi. To pewnie tylko niektóre z przykładów. Martwiłam się tymi objawami, choć ani neurolog, ani psycholog czy pedagog nie robili z tego problemu. Ale żaden z nich tez nie wytłumaczył mi że to nic innego jak SAMOSTYMULACJA!

3 komentarze:

Dorota pisze...

Patrycja,
jakby dawali orzeczenie na dłuższy okres czasu, to by pewnie komisje pracy nie miały. A tak to interes się kręci....ostatnio czytałam o dziecku z zespołem downa, które też otrzymało orzeczenie na dwa czy trzy lata. Pewnie mądre komisyjne głowy uważają, że to choroba, z której się wyrasta....
Nas czeka przeprawa zaraz po nowym roku.

Ania pisze...

Tak to już u nas jest... 2 lata i koniec. Na nowo trzeba się starać... Niestety:/ Pozdrawiamy :)

dzielny Franek pisze...

Obecnie obowiązujący tryb pracy komisji to w wielu przypadkach po prostu kpina. Dzieci, których stan nie rokuje poprawy (choroby genetyczne, mpd, dzieci z protezami jak Igunia np, itp) powinny mieć orzekaną niepełnosprawność od razu do 16 r.ż.
Uściski dla Was:*