Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 11 czerwca 2013

Okulista i neurolog...

Odebrałam dzisiaj zaległe wyniki eeg głowy Iguni. W fazie spoczynku jest wszystko w normie, natomiast we śnie lekkie stany napadowe, ale wg. Pani doktor nie ma powodów do niepokoju. Tego samego dnia odwiedziłam również okulistę. Myślałam, że Igunia będzie miała badany wzrok, ale Pani doktor uznała że jest za wcześnie i nie ma takiej potrzeby. Zadawała jedynie Idze polecenia do wykonania np. układanie puzzli, z czym Iga świetnie sobie poradziła. Kolejna wizyta 12 grudnia. 
W związku z tym, że jest lato i słoneczko pięknie świeci zapytałam się o okularki przeciwsłoneczne dla Igi. Zdecydowanie odradzono nam okularków przeciwsłonecznych, lepszym rozwiązaniem będzie czapeczka z daszkiem, która ochroni Igi oczka od promieni słonecznych. 

A co u nas ciekawego z nowości???
 
Moja Córeczka od dwóch tygodni uczęszcza oprócz zajęć z integracji sensorycznej, również na zajęcia do logopedy, którymi jest zachwycona. Zresztą ja też, lepiej trafić nie mogliśmy. Po wielu zainteresowaniach jakie miała Igunia do tej pory, przyszedł czas na kolory. Zna już chyba wszystkie, jak idzie ulicą i pyta się ciągle o kolory "rzeczy", "przedmiotów", "budynków" jakie mijamy.




4 komentarze:

ani i ani pisze...

HEJ, my też jesteśmy zadowolenia (bardzo) z zajęć SI i logopedycznych.
My Zuzi kupiliśmy okulary przeciwsłoneczne w optyku. Czapka z daszkiem nie była wystarczająca. Czy okulistka wyjaśniła Wam, dlaczego nie kupować okularów? Bo dla mnie to trochę nielogiczne. Ale ja tam się nie znam. Pozdrawiam.
PS. Udanej imprezy urodzinowej życzymy. A buziaki damy w realu :)

PATRYCJA pisze...

Anitka, wytłumaczono mi że dla dzieci z dobrym wzrokiem nie ma przeciwwskazań do noszenia okularków przeciwsłonecznych, natomiast naszym dzieciom trzeba stworzyć jak najlepsze warunki widoczności. Okularki są przyciemniane. Ja też się na tym nie znam, więc zasięgłam opinii specjalisty.

Ania pisze...

Z tymi okularkami kiedys slyszalam tak jak mowila wasza okulistka. Czesto tez rodzice kupuja dzieciom okulary przeciwsloneczne na tak zwanym bazarku za jakies 10zl ale wydaje mi sie ze te okulary sa nawet zle dla dzieci ze zdrowymi oczkami.

PATRYCJA pisze...

Aniu, pewnie że te z bazaru to totalna beznadzieja, nie nadają się tak naprawdę dla nikogo. Ani dla dorosłego, a tym bardziej dla dziecka. Zastanawiałam się raczej nad tymi z optyka, ale i te w przypadku Igi nam odradzono. I bardziej tu chodzi o przciemniony obraz w okularkach i jej konfort w widzeniu. Zdrowym dzieciaszkom jak najbardziej polecane :-)