
Już 25 finał tej jakże szlachetnej i pięknej inicjatywy, na czele której tak naprawdę stoi każdy z nas, kto choćby złotówką zasili puszki wolontariuszy... Tego dnia zawsze DZIĘKUJĘ wszystkim, dzięki którym mogę cieszyć się moją Córeczką. Igunia spędziła na oddziale Intensywnej Terapii długie 124 dni i niemal każdego dnia korzystała ze sprzętu zakupionego przez WOŚP.
To dzięki Wam żyje!!!
Skrajne wcześniactwo niesie za sobą wiele konsekwencji, nie wyobrażam sobie, co by było gdyby nasze szpitale nie były wyposażone w odpowiedni sprzęt... Wiem, ze moja Córka żyje dzięki WOŚP, widzi dzięki WOŚP, słyszy dzięki WOŚP... Igunia żyje dzięki Wam!!!
Każda przysłowiowa złotówka potrafi czynić cuda, więc nie przestawajmy grać... bo nikt, nigdy nie jest w stanie przewidzieć, kiedy z tego sprzętu skorzysta.... My korzystaliśmy 124 dni... dzięki Wam wygraliśmy walkę o życie, dzisiaj walczymy o zdrowie i samodzielność Iguni...
Słowo "Dziękuję" to za mało, aby spłacić dług za uratowanie życia mojej Córeczce... ale chcę bardzo podziękować Jurkowi Owsiakowi, wszystkim wolontariuszom i wszystkim ludziom o dobrym sercu, którzy wspierają WOŚP oraz wszystkim lekarzom i pielęgniarkom.
Grajcie do końca świata i o jeden dzień dłużej... Siema!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz