Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

piątek, 21 kwietnia 2017

Wizyta w Krakowie u protetyka i okulisty w Poznaniu

Zaniepokojeni stanem lewego protezowanego oczka Iguni postanowiliśmy odwiedzić protetyka ocznego. Od dłuższego czasu walczymy z ropiejącym i mocno zaczerwienionym oczkiem. Przemywanie roztworem soli fizjologicznej nic nie pomaga. Niestety mimo regularnych wizyt u okulisty w Poznaniu nigdy nie mogliśmy liczyć nawet na obejrzenie protezowanego oczka i tym samym wcześniejszą reakcję. Szczerze powiedziawszy nasz protetyk był strasznie tym zdziwiony, bo to właśnie w gestii okulisty jest szybka reakcja i dobór odpowiednich leków. Po zbadaniu usłyszeliśmy, że Igunia ma już przewlekły stan tkanek oka lewego. Pan doktor nie chciał czekać, już w gabinecie zastosował pierwszą dawkę antybiotyku. Rozpoczęliśmy leczenie...
Po tygodniu mieliśmy wcześniej umówioną wizytę u wspomnianego okulisty w Poznaniu. Nie obyło się bez uwag z mojej strony i stanowczym zarządzeniu badania obydwu oczu. Całe szczęście, że ze wściekłą i zdesperowaną matką nikt długo nie dyskutował. Chyba zdają sobie sprawę, że czasem traktują pacjentów nawet tych najmniejszych po "macoszemu"... szybko i do domu... A tak się nie da...
Po tych przykrych doświadczeniach nigdy już nie pozwolę, aby okulista zaniedbał badanie oczek, nawet jeśli miało by to trwać trochę dłużej ( trzeba wyjąć i z powrotem założyć protezę).

Brak komentarzy: