Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 7 lutego 2012

Mała " rozrabiara" :-)

Od kilku dni Iguni nie można spuścić z oka nawet na chwilę, zaczęła sama wchodzić na kanapy w domu. Pełza na wspak, czyli do tyłu. Dodatkowo coraz częściej samodzielnie siada bez trzymania, ale oczywiście na chwilę. Jak zapytam: " Gdzie Mama ma włosy?"- zaraz mnie ciągnie za nie. No i wie, już gdzie Mama ma okulary... He, he, he! Robi się niezłym "urwiskiem". Co więcej od wczoraj zaczęła sama wyciągać sobie z oczka epiprotezkę. No i w ogóle nie chce nosić okularków, jeszcze na spacerku w wózku lub w samochodzie jak jedzie jest dobrze, ale w domu nawet na sekundę. Już nie wiem co mam zrobić, jaką Ją przekonać. Jak Ją  trzymam na rękach i śpiewam to na chwilkę da się "oszukać", jak tylko puszczę, to zaraz okularki lądują na podłogę. Trzeba powiedzieć, że bardzo dobrze funkcjonuje bez okularków, ale czy nie noszenie jest dla Niej dobre- nie wiem. Zaznaczam, że Iga jest krótkowidzem, więc ma wadę minusową na prawym oczku, czyli nie widzi dobrze z daleka.

Przepytałam również swoich rehabilitantów jak oceniają Igę. Nasz fizjoterapeuta z Turku powiedział, że ocenia Igusię  na 8/9 miesięcy, wykonując z Nią ćwiczenia na materacu, natomiast na piłce potrafi zachować się jak już 12 miesięczne dziecko. Na rehabilitacji z kolei w Kaliszu p. Magda daje Iguni dobry 10 miesiąc, oczywiście zdając sobie sprawę, że będąc u Niej Iga nie pokazuje wszystkich swoich umiejętności. Więc opnie są jakby wyśrodkowane.


2 komentarze:

dzielny Franek pisze...

ha, wchodzenie na kanape to był baaardzo stresujący moment. Moment trwał trochę, aż Franc nauczył się sprawnie schodzić z sofy:) Teraz mam kolejny stres, bo młody wspina sie na...oparcie sofy!!!! Z oparcia na parapet, bo..kaktusy go intrygują. raz próbował je polizać..Ja rozumiem pęd poznawczy, ale młody przegina chwilami:)
Odnośnie "zrzutów" - u nas Franc zrzuca aparaty, gdy chce zwrócic na siebie uwage lub gdy jest wkurzony na maksa. Kiedys rzucał zabawkami, teraz rzuca aparatami. Czy Igunia także uzywa okularów jako "narzędzia terroru"?
Wada minusowa u takiego maluszka to chyba niezbyt częste zjawisko?

patrycja pisze...

Też tak myślałam do tej pory, że krótkowzroczność nie występuje u takich maluszków. Niestety jest inaczej i to laseroterapia jest temu winna. Igunia miała dwukrotnie robione lasery, aby zapobiec retinopatii. Właśnie nie nazwałabym okularków "narzędziem terroru", Igunia Je zrzuca i idzie dalej swoją drogą. Nie robią na Niej żadnego wrażenia. Ona ogólnie jest bardzo spokojnym dzieckiem, które może przez cały dzień się sama bawić.