Igunia wielki mały człowiek 660 gram

Igunia wielki mały człowiek 660 gram
ŻYJ Z CAŁYCH SIŁ...

wtorek, 12 lutego 2013

Autobusowo- pociągowo do neurologa...

To była pierwsza podróż Iguni autobusem, tym razem do neurologa. Wstałyśmy o 5.30, aby zdążyć na 6.30 na autobus do Poznania (2 h jazdy). Iguśka chyba bardzo lubi podróże, spisała się na medal. Byłam zaskoczona Jej postawą, spodziewałam się męczącej wycieczki, a jednak Iga podróże ma we krwi. Wizyta u neurologa była również połączona przemiłym spotkaniem kolegi Maciusia i koleżanki Zuzy. Natomiast jeśli chodzi o Panią Doktor i Jej spostrzeżeniach na temat Igi to były pozytywne. Była oczywiście jak inni specjaliści zaskoczona postępami Igi od strony ruchowej. Podkreślała wielokrotnie, że Iga ruchowo radzi sobie świetnie, są pewne defekty takie jak  słabsza lewa strona ( to wynik braku widzenia w lewym oczku, szyciu przewodu tętniczego- Bottala, no i oczywiście skróconej lewej nóżki). Ale powiedziała, że Iga bardzo ładnie chodzi, nie na paluszkach, ładnie kuca i się podnosi. Dodano nam za to kolejną jednostkę chorobową do kolekcji pod tytułem zaburzenia mowy i dziecięce porażenie mózgowe. Z racji tego, że Iga jeszcze nigdy nie miała wykonywanych badań takich jak EEG i REZONANS MAGNETYCZNY mamy Je wykonać już w marcu.
Do domu wracałyśmy już pociągiem, gdzie Księżniczka przespała całą drogę. 
Następna wizyta u neurologa 19 listopada 2013 roku.



2 komentarze:

Eliza Sawińska pisze...

Ja też byłam bardzo zaskoczona jak ładnie sobie chodzi, kuca. Nawet nie zauważyłabym, że ma za sobą wcześniacze problemy gdybym o nich nie wiedziała.

Ania pisze...

Dzielna dziewczynka :)
Musisz mamusiu częściej zabierać Igusię pociągiem do Poznania ale do zoo:)))
Pozdrawiamy:)